MYSTERIUM LUNAE

"...this is a brilliant piece of contemporary music, fascinating, exciting and challenging, which is a sublime proof of the fact that music knows no limits and there is always a way to step beyond the horizon.(...)"

Adam Baruch /The Soundtrack Of My Life/

"The music is extraordinarily inspiring and outstanding…all are amazing, fresh and beautiful, yet very, very free in spirit and form…Anybody interested in XXI century vocal avantgarde is obliged to purchase this obra maestra!!!”

Maciej Lewenstein

"Anna Gadt to artystka nie z tej planety. Dalece wyprzedza standardy współczesnej wokalistyki jazzowej. O lata świetlne wyprzedza oczekiwania polskich słuchaczy. (...) „Mysterium Lunae” to podróż do przyszłości wokalistyki. Wokalistyki, która w wydaniu Anny Gadt jest odważna, nowatorska, a przy tym bardzo intymna i wewnętrzna."

Jazzarium.pl / Marta Jundziłł

"Każdy z artystów biorących udział w tym swego rodzaju dźwiękowym misterium, dodaje do całości swój równorzędny głos, a zarazem intymną cząstkę samego siebie.
"Mysterium Lunae" to wyjątkowy rodzaj dźwiękowej harmonii i symbiozy artystycznej..."

Robert Ratajczak /LongPlay.blox.pl/

Anna Gadt – “Mysterium Lunae”

This is the fifth album by Polish vocalist / composer Anna Gadt and her second cooperation with the fabulous Polish piano trio RGG, which comprises of pianist Lukasz Ojdana, bassist Maciej Garbowski and drummer Krzysztof Gradziuk. Cellist Annemie Osborne from Luxembourg is the guest artist. The album presents seventeen pieces some of which incorporate four poems written by the Polish / Jewish poet Boleslaw Lesmian, but most feature only wordless vocalese. Nine of the pieces were composed by Gadt, one each by Ojdana and Garbowski and the remaining six are improvisations. The album was recorded at the excellent Studio Tokarnia and engineered by Jan Smoczynski, with the usual superb sound quality.

From the very onset of the album it is obvious that this is her most ambitious effort so far, mostly improvised and full of complex melodic themes, which last sometimes only for a brief moment before being transformed into another improvised passage. With wordless vocalese dominating the proceedings, this is perhaps the boldest step in Polish vocal Jazz since decades, bridging the void stretching over forty years into the past, when Urszula Dudziak created her revolutionary vocal experiments in the early 1970s.

Gadt is exceedingly fortunate to develop the collaboration with RGG, who are one of the most open minded and technically proficient Polish ensembles able to match her vision, which as a result goes way beyond accompaniment and becomes a fully integrated musical creation. The piano trio also moves consistently over time towards more open formats and Improvised Music, and proves to be a most amicable companion to Gadt, which is fully demonstrated herein.

It is also very satisfying to see Gadt embarking upon the ambitious and highly aesthetic Jazz & Poetry idiom, especially in view of the fact that a century old poems are able to become a part of today's avant garde, alive and kicking, timeless and penetrating. Words and sounds combined are able to build highly complex and intricate intellectual structures, which can be, when properly executed like in this case, more potent than simply the sum of their ingredients.

Overall this is a brilliant piece of contemporary music, fascinating, exciting and challenging, which is a sublime proof of the fact that music knows no limits and there is always a way to step beyond the horizon. My sincere thanks to the musicians involved, not only for the intellectual pleasure their music bestows upon the listener, but primarily for keeping the ray of hope alight in a word full of mediocre darkness.

Hats off Milady and Gents!

Anna Gadt to artystka nie z tej planety. Dalece wyprzedza standardy współczesnej wokalistyki jazzowej. O lata świetlne wyprzedza oczekiwania polskich słuchaczy. Muzyka, którą wykonuje, z pewnością nie jest przeznaczona dla konserwatywnego ucha. Jej wydany na wiosnę album „Mysterium Lunae” to podróż do przyszłości wokalistyki. Wokalistyki, która w wydaniu Anny Gadt jest odważna, nowatorska, a przy tym bardzo intymna i wewnętrzna.

Niewiele osób wie, że Anna Gadt, bazująca w „Mysterium Lunae” na onomatopejach, szmerach, pokrzykiwaniach, szeptach i melorecytacjach, jeszcze 10 lat temu znana była jako Anna Stępniewska – laureatka licznych nagród w konkursach jazzowych, wszechstronnie wykształcona wokalistka. „Śpiewanie standardowe” już lata temu opanowała do perfekcji. Podczas swojej muzycznej ścieżki, stopniowo świadomie rezygnowała z coraz to kolejnych elementów, które pozwalały na jednoznaczną interpretację jej twórczości. Po pierwszej płycie pt. „Na mojej drodze” - nagranej w języku polskim, przyszedł czas na teksty w języku angielskim - „Still I Rise”. Oba wydania to przyjemne zbiory: ładnie zaaranżowane, wyśpiewane z uczuciem i zaangażowaniem, piosenki autorskie z małymi urozmaiceniami w postaci jazzowych interpretacji przebojów Abby, czy Eryki Badu.

Przełomowym momentem w karierze Anny Gadt było spotkanie muzyków z tria RGG: Łukasza Ojdany, Macieja Garbowskiego i Krzysztofa Gradziuka. To z nimi, w 2013 roku nagrała płytę pt. „Breathing”, która otworzyła nowy rozdział w jej twórczości. Nagle w głosie Anny Gadt pojawiło się znacznie więcej elementów instrumentalnych, zabawy, dźwięku otwartego na zmiany. Z czasem, słuchając jej muzyki, przestawało się czegokolwiek oczekiwać. Rok temu światło dzienne ujrzał kolejny album Anny Gadt - „Renaissance” nagrany z perkusistą RGG – Krzysztofem Gradziukiem i akordeonistą Zbigniewem Chojnackim. To zbiór współczesnych interpretacji kanonów muzyki renesansowej, oparty na zaawansowanych sonorystycznych współbrzmieniach i improwizacjach w wykonaniu tria.

W marcu 2018 Anna Gadt postanowiła powrócić do koncepcji grania w kwartecie. Zespół stworzył ilustracyjny materiał, w którym wszystkie cztery instrumenty [sic!] rozmawiają ze sobą na temat wyimaginowanego świata polskich wieszczy (teksty Leśmiana, a także nawiązania do Wyspiańskiego i Mickiewicza). Przepiękne interpretacje słów Leśmiana („We Śnie”, „Gdybym Spotkał Ciebie”, „Ballada Bezludna”, „Bałwan”) Anna Gadt wprowadza na album jako przerywniki od improwizowanych melodii opartych wyłącznie na brzmieniu jej głosu. To właśnie utwory bez słów są główną kanwą „Mysterium Lunae”. Pozwalają na większą dowolność wyrazową zarówno wokalistce, jak i wtórującym jej muzykom. Jakże zaawansowany interpretacyjnie jest ten materiał. A przy tym, wszystkie dźwięki w wykonaniu Anny Gadt są w pełni świadomie, nie ma tu żadnej przypadkowości. Każde załamanie głosu, pomruk, harknięcie, wzmocnienie, czy nawet przełknięcie śliny skłąda się na przemyślaną narrację, która słuchacza wprowadza w mistyczny trans. Nie bez znaczenia pozostają również muzycy z tria RGG. Ich rola szczególnie wyraźnie uwidacznia się w utworach, w których mogą zmierzyć się sam na sam z wokalistką. Dwie wersje improwizacji na temat wiersza pt. „Bałwan”, pozwoliły wykazać się kolejno: Krzysztofowi Gradziukowi („Bałwan Improvisation #1) i Łukaszowi Ojdanie (Bałwan Improvisation #2). Dzięki temu otrzymujemy de facto dwie różne metafizyczne historie.

Na „Mysterium Lunae” Anna Gadt wybrała aż 17 utworów. Do współpracy nad nimi, oprócz tria RGG, zaproszona została pochodząca z Luksemburga wiolonczelistka — Annemie Osborne („How To Tame A Dragon”, „Svalbard”). Dodanie tego instrumentu do kwartetu jest pomysłem świetnym i bardzo urozmaicającym cały obraz Mysterium. Choć tak naprawdę, Anna Gadt która bez problemu imituje brzmienie trąbki („Fancy Boy”) instrumentów perkusyjnych („First Impression – Meru”), a także niedociągniętych smyków („A Tree Of Life”) swoim głębokim rejestrem piersiowym z pewnością mogłaby wyczarować również i wiolonczelę.

Świadoma rezygnacja ze słowa (czyli bodaj największej przewagi wokalistów, nad instrumentalistami) w przypadku Anny Gadt to zabieg uzasadniony i zrozumiały. Wokalistki tak wszechstronnej nie może zaspokoić przecież byle piosenka z konkretnym, jednowymiarowym tekstem o mydle i powidle. I choć muzyka kwartetu Anny Gadt wymaga od słuchacza nie lada skupienia, warto zainwestować odrobinę czasu w zmierzenie się z tym albumem, a przy okazji w zmierzenie się z samym sobą.

Autor: 

Marta Jundziłł / Jazzarium.pl

 RENAISSANCE

„Such albums do not come out very often. (…) this music is daring, unusual, original and mold-breaking.”

Petar Prevac / Polish Radio

“The meeting of such individuals usually brings intriguing results and so it goes with “Renaissance.” The new, fresh, beautiful, manifold quality is being created. Such encounters with history make sense.”

Maciej Krawiec / Jazzarium.pl

“A symphony of harmonies, surprising suspensions and twists, intensifications and mitigations. Anna Gadt is an uncompromising artist: she creates pure and autonomous art, dissimilar to everything one can listen to in places where jazz is usually presented”

Adam Domagała / Jazz Forum


“I’ve listened to the whole thing with my mouth open in amazement. “Renaissance” is a great example of records in which the human voice is the third musical instrument. It is fascinating, exhilarating. Now one can say without a doubt that this is the first album which is going to be considered seriously in the annual review.”

Donos Kulturalny

“This is much more than just a perfect-sounding album.”

Jakub Krukowski / JazzPress

“The most astonishing vocal album which has come out recently in Poland.”

Marek Dusza

„Her control of the vocal range and her improvisational abilities are astounding.  Together the three musicians are able to create a much bigger effect than just the sum of their contributions. Those who can truly appreciate this highly unique undertaking will be rewarded by immense emotional and aesthetic gratifications.” 

Adam Baruch / The Soundtrack Of My Life

“Renaissance” is an unbelievable project of unexpected originality, realized in an outstanding manner."

Maciej Lewenstein

ANNA GADT ~ RENAISSANCE - HEVHETIA


This is the fourth album by Polish Jazz vocalist Anna Gadt, which presents her interpretations of Polish Renaissance music by such composers as Waclaw z Szamotul, Mikolaj Gomolka, Jan z Lublina and Mikolaj z Krakowa, who all lived and composed music in the 16th Century. The fourteen pieces presented on this album include also three short improvisations and three original compositions by Gadt. On the album Gadt is accompanied by only two musicians: accordionist Zbigniew Chojnacki and drummer Krzysztof Gradziuk (of RGG fame). The music was recorded at the fabulous Studio Tokarnia and engineered by Jan Smoczynski, with the usually spectacular sonic quality.

The music features mostly vocalese, with just a few fragments of lyrics, which of course means that Gadt´s voice is the centerpiece of this project. Her control of the vocal range and her improvisational abilities are astounding. The overall musical effect is not easy to be absorbed by the average listener, as it requires patience and understanding of both ancient music and Jazz, which is definitely far from being trivial. Those who can truly appreciate this highly unique undertaking will be rewarded by immense emotional and aesthetic gratifications.

The conscious decision to appear with minimal instrumental support is also an extremely courageous one, but luckily Gadt found two most sympathetic cohorts. Chojnacki is a Master accordionist and his instrument is able to create sonic vistas which move between the mighty church pipe organ to a wooden flute. His virtuosity is simply completely exceptional. Gradziuk, who is one of the most versatile and sensitive drummers on the Polish Scene, also contributes formidable support to the vocal parts. Together the three musicians are able to create a much bigger effect than just the sum of their contributions.

Overall this is a most ambitious and praiseworthy effort, which combines paying tribute to the Polish Culture from the past and its development in recent times. The obscure Renaissance Music, known only by a few selected scholars, gets an exposure, which hopefully will result in more people discovering it. Gadt´s contribution to the Polish Vocal Jazz School is fully noted and sealed by this release, being fully deserved. Well done Anna!

Kudos to Jan Sudzina and his Hevhetia label for supporting Polish Jazz so enthusiastically, which is of course very neighborly of him. Keep it up!

Adam Baruch: The Soundtrack Of My Life

Takie płyty nie zdarzają się zbyt często. (…) jest to muzyka odważna, nietypowa, oryginalna, przełamująca schematy.”  Petar Prevac / Polskie Radio

„Spotkanie takich indywidualności zwykle przynosi intrygujące rezultaty i również tak jest w przypadku „Renaissance”. Kreowana jest nowa, świeża, piękna, różnorodna jakość. Takie spotkania z historią mają sens.” Maciej Krawiec / Jazzarium.pl


"Symfonia współbrzmień, zaskakujących zawieszeń i zwrotów akcji, wzmożeń i wyciszeń. Anna Gadt jest artystką bezkompromisową: tworzy sztukę czystą i autonomiczną, niepodobną do niczego, co można usłyszeć w miejscach, gdzie zwykle prezentuje się jazz" Adam Domagała / Jazz Forum

"Przesłuchałem całość z otwartymi ze zdziwienia ustami. „Renaissance” to znakomity przykład nagrań, gdzie głos jest trzecim instrumentem muzycznym. Fascynującym, porywającym. Już teraz śmiało można stwierdzić, że pojawiła się pierwsza płyta, którą poważnie trzeba będzie rozważać w rocznych podsumowaniach. " Donos Kulturalny

Takie płyty nie zdarzają się zbyt często. Wiadomo, że jazz żywi się różnymi tradycjami, sięga do źródeł z różnych kontynentów i epok. Anna Gadt postanowiła na krążku „Reneissance” przyjrzeć się muzyce renesansowej. Stąd na płycie pojawia się 8 utworów czerpiących z tego muzycznego okresu, co powoduje, że atmosfera na niej jest głęboko religijna i medytacyjna. Wokalistkę wspierają akordeonista Zbigniew Chojnacki i perkusista Krzysztof Gradziuk. Interpretacje tego tria zasługują na szczególne wyróżnienie, gdyż muzycy ci umiejętnie podeszli do tak trudnego materiału i potrafili, wydobywając z niego całe pokłady nieprzemijającego piękna i sacrum, przybliżyć go słuchaczom. Dość rzec, że dużo prawdy jest w słowach zespołu, który podkreśla, że: „(…) nowo zaprezentowane utwory Wacława z Szamotuł, Mikołaja z Krakowa, Gerwazego Gorczyckiego, Mikołaja Gomółki i Jana z Lublina są poruszające, duszne, niekiedy zatrważające i onieśmielające, zabawne, czułe, zmysłowe i dla wielu pewnie obrazoburcze, odpychające i kontrowersyjne”. Wielu ten krążek może nie przypaść do gustu – jest to muzyka odważna, nietypowa, oryginalna, przełamująca schematy, ci jednak, którzy ją docenią, na pewno będą czuć do niej szczególną estymę.

Petar Prevac - Polskie Radio

Wokalistka Anna Gadt powraca z nowym wydawnictwem. Jej poprzedni album „Breathing” z 2013 roku, nagrany z triem RGG, zawierał przede wszystkim jej własne kompozycje i stanowił przekonującą, autorską wypowiedź na temat współczesnej improwizacji, niewolnej od melodii, groove'u, ale i abstrakcyjnej zadumy. Najnowszej płycie artystki, pt. „Renaissance”, towarzyszył zamysł odmienny: chciała zinterpretować kompozycje polskich twórców renesansowych i one właśnie składają się w większości na ten album. Po stosownej kwerendzie wybrała melodie takich kompozytorów, jak Wacław z Szamotuł, Mikołaj z Krakowa, Gerwazy Gorczycki, Mikołaj Gomółka i Jan z Lublina.

Jednak ani Gadt, ani towarzyszący jej muzycy – Zbigniew Chojnacki na akordeonie i elektronice oraz Krzysztof Gradziuk – nie należą do grona tych artystów, którzy kurczowo trzymają się melodii, wyjściowej struktury utworów czy tradycyjnego wykonawstwa. Każdy z nich, na swój sposób, szuka w muzyce własnego głosu, pulsu i emocjonalności. Spotkanie takich indywidualności zwykle przynosi intrygujące rezultaty i również tak jest w przypadku „Renaissance”. Z jednej strony wybrzmiewają piękne, nieraz podniosłe, oryginalne motywy oraz frazy łacińskie i polskie sprzed stuleci, ale naprzeciw im wychodzi dzisiejsza wyobraźnia interpretacji i improwizacji Gadt, Chojnackiego i Gradziuka. Bynajmniej nie krzywdzą oni charakteru dawnych utworów; sam fakt ich wyboru to dowód na swoisty do nich szacunek, a mające miejsce twórcze ich rozwinięcie może jest tym, czego pragnęliby sami twórcy.

„Renaissance” to przykład na szczególnie warte uwagi podejście do historycznej muzycznej materii. Za wzięciem jej na warsztat przez Gadt stała nie konkretna rocznica czy zadekretowane obchody, ale autentyczne zainteresowanie epoką, jej filozofią i estetyką. A gdy zająć się nimi mają muzycy, którym bliska jest szczerość w sztuce i którzy nie boją się odsłonić w niej własnej wrażliwości – tak jak stało się to w przypadku tego albumu – kreowana jest nowa, świeża, piękna, różnorodna jakość. Takie spotkania z historią mają sens.

Maciej Krawiec / Jazzarium.pl

Jan Hocek http://jazzport.cz

Nedávno vydala v pořadí již čtvrté album pod svým jménem polská zpěvačka ANNA GADT. Vyšlo tentokrát na slovenské značce Hevhetia a zove se nejazzově – „Renaissance“. Sice se liší od předchozích nahrávek, jak už titul napovídá, ale přesto jde o jazz, a to navýsost současný, byť propojuje improvizaci netradičně sestaveného jazzového tria s tradiční polskou renesanční hudbou!
Anna Gadt studovala zprvu klasickou hudbu a dodnes miluje J.S.Bacha. V 16 ale objevila jazz, a tak nakonec absolvovala studia na Jazzovém institutu Hudební akademie v Katovicích, kde nyní také vyučuje. Kariéru mezinárodně uznávané jazzové zpěvačky jí odstartovalo vítězství v soutěži Jazz Struggle a následná spolupráce s britskou kapelou Brand New Heavies (2005). První samostatné album jí vyšlo v roce 2008. Zpívá s vlastním kvartetem, často vystupuje také s RGG Triem. Z tohoto tria, jež se pohybuje na polské scéně od roku 2001 a před čtyřmi lety prorazilo i mezinárodně díky albu „Szymanowski“, zpracovávajícímu klavírní skladby zakladatele polské moderní vážné hudby Karola Szymanowského, pochází bubeník Krzysztof Gradziuk. Na albu „Renaissance“ vedle vokálu exceluje právě on. Ostatně i třetí protagonista novinky Anny Gadt dokazuje, že je výjimečně kreativním instrumentalistou, a navíc jeho nástroj, akordeon, je spíše z hájemství soudobé vážné a elektroakustické hudby – Zbigniew Chojnacki je mimochodem členem experimentálního dua Backspace, ovšem v roce 2013 absolvoval ve Francii mistrovské kurzy u Richarda Galliana. První ochutnávka vypovídá dostatečně o tom, co může posluchač od alba „Renaissance“ očekávat (na CD je tato skladba pod názvem „Psalm 137):
Všechny aranže a dekonstrukce renesančních kousků má na svědomí zpěvačka (na albu je jich osm). Navíc je autorkou dvojice kompozičně komplikovanějších skladeb „Thanks God“, jež oscilují mezi soudobkou a free-jazzem, a též vokální jemnůstky „Silva Rerum“. (V bookletu je ale uvedena chybně stopáž, stejně tak u předchozího tracku.) Kolekci doplňují tři miniatury „Improvisation“, které jsou výsledkem, jak patrno, volné improvizace všech tří aktérů. Přesto, nebo právě proto, celé album drží pohromadě, a jeho sevřenost posluchače nenechá vydechnout. A to jde o 56 minut čistého času! Celá kolekce je totiž založena na novém uchopení renesančního hudebního materiálu, a je zcela jedno, zda jde o autorský vklad muzikantů, či zpracování autentických liturgických zpěvů či světských skladeb ze 16.století (Mikolaj z Krakowa, Mikolaj Gomólka, Waclav z Szamotul, Jan z Lublina). Všechny se vyznačují pokorou, ponorem a lyrikou na straně jedné, na té druhé vypjatými emocemi, až vášní, a narativní dramatičností. Trio dokáže pozvolna, ale o to hustěji a intenzivněji gradovat každou skladbu, přičemž bicí bývají rozvolněnější i nervnější, tím pádem často v kontrastu se zpěvem a experimentálně pojatým vokálem, a akordeon čerpá z postupů i rozšířené tonality soudobé vážné hudby, včetně minimalistických patternů či ambientních dronů. Dvakrát Chojnacki využije dokonce elektroniku, jako třeba v nejdelší kompozici alba „Taniec“ (9:45).
Takových jazzových alb není mnoho a zatím se rodila spíše ve Skandinávii. Avšak tento polský příspěvek patří k těm nejlepším! Jen škoda oné chyby ve stopážích tracků v bookletu, protože i ten by jinak zasloužil stoprocentní hodnocení…

Maciej Lewenstein: